sobota, 28 listopada 2015

Wzloty i upadki

Cześć wszystkim,
Mimo tego, że jest sobota i powinnam aż zarażać energią i chęcią do pracy jestem wrakiem człowieka. Jestem na siebie tak cholernie zła, że tak właściwie nic dzisiaj nie zrobiłam oprócz korepetycji z chemii i jakiejś pół godziny powtórek z paprotników i mszaków. Nie cierpię takich dni w których wiem, że mam mnóstwoo do roboty a zbieram się cały dzień do tego. Chyba jednak najważniejsze jest to, żebym w ogóle zaczęła. Nawet jeśli zacznę o 22 to coś zyskam, aniżeliby nie zacząć w ogóle. Zawsze w takich chwilach wyobrażam sobie jak to juz bedzie jak dostanę się na ten lekarsko-dentystyczny. Ahhhh i odrazu mi lepiej. Wiec zabieram się do pracy i biegnę w stronę moich marzeń. A Was zostawiam z moją ulubioną piosenką swego czasu.
Buziaki



piątek, 27 listopada 2015

Małymi krokami do przodu

Witam Was wszystkich bardzo serdecznie. Tak właściwie to witam samą siebie-jakoś trzeba zacząć.
A teraz do sedna. Jestem obecnie w drugiej liceum i ukrywam się pod kryptonimem "ryzykantka", ale czy kryptonim nie tyczy się w działalności wojskowej? Tutaj przynajmniej ładnie pasuje. Pewnie się zastanawiacie dlaczego akurat ta cecha bedzie decydować o mojej nazwie. A to dlatego, że postawiłam sobie bardzo wysoko cel. Od dzieciństwa marzy mi się stomatologia, leczenie zębów, poprawianie wizerunku jak i ulepszanie komfortu życia pacjentów. Wyobrażam sobie sobie na fotelu, prosząc asystentkę o lampę polimeryzacyjną i kontynuując proces leczenia bądź w tym przypadku naklejenie zameczków do zęba i przymocowanie łuku-czyli standardowa gadka dlaczego chcesz iść na medycynę ;). Abyś osiągnąć moj cel jest mi potrzebny bardzo ale to bardzo duży wysiłek, ale jak wiemy dla chcącego nic trudnego i tylko ludzie leniwi i nieambitni tłumaczą się, że temu nie podołają. Ryzykantka właśnie dlatego. Ryzykuję i stawiam wszystkie swoje karty na stół. Albo wygram albo przegram, nic pośredniego nie bedzie. Blog będzie w formie pamiętnika wiec bedą to moje przemyślenia długotrwałe bądź takie, które będę miała potrzebę wyrzucenia z siebie,  na które ślina na język przyniesie.
Mam nadzieje że bedzie to twórczy i pracochłonny rok, tak właściwie półtoraroku, dzięki którym dokonam tego o czym marzę i osiągnę to dzięki swojej determinacji.
Trzymam za siebie kciuki,
Ściskam cieplutko.💋💕